Parafia Wniebowzięcia NMP / Sanktuarium Matki Bożej Pokornej
ul. Cysterska 1, 47-430 Rudy
tel. (32) 410 30 57, e-mail: parafia.rudy@gmail.com

Czytania na każdy dzień

Czytania na wtorek, 23 maja 2017

(Dz 16,22-34)
Tłum Filipian zwrócił się przeciwko Pawłowi i Sylasowi, a pretorzy kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami. Po wymierzeniu wielu razów wtrącili ich do więzienia, przykazując strażnikowi, aby ich dobrze pilnował. Otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu i dla bezpieczeństwa zakuł im nogi w dyby. O północy Paweł i Sylas modlili się, śpiewając hymny Bogu. A więźniowie im się przysłuchiwali. Nagle powstało silne trzęsienie ziemi, tak że zachwiały się fundamenty więzienia. Natychmiast otwarły się wszystkie drzwi i ze wszystkich opadły kajdany. Gdy strażnik zerwał się ze snu i zobaczył drzwi więzienia otwarte, dobył miecza i chciał się zabić, sądząc, że więźniowie uciekli. Nie czyń sobie nic złego, bo jesteśmy tu wszyscy! - krzyknął Paweł na cały głos. Wtedy [tamten] zażądał światła, wskoczył [do lochu] i przypadł drżący do stóp Pawła i Sylasa. A wyprowadziwszy ich na zewnątrz rzekł: Panowie, co mam czynić, aby się zbawić? Uwierz w Pana Jezusa - odpowiedzieli mu - a zbawisz siebie i swój dom. Opowiedzieli więc naukę Pana jemu i wszystkim jego domownikom. Tej samej godziny w nocy wziął ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym swym domem. Wprowadził ich też do swego mieszkania, zastawił stół i razem z całym domem cieszył się bardzo, że uwierzył Bogu.

(Ps 138,1-3.7c-8)
REFREN: Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię
za łaskę Twoją i wierność.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk Twoich.

(J 16,7.13)
Poślę wam Ducha Prawdy, On was doprowadzi do całej prawdy.

(J 16,5-11)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: Dokąd idziesz? Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony.

Rozważanie na wtorek, 23 maja 2017

„Pożyteczne odejście”, o którym mówi Jezus, można rozumieć dwojako. Najpierw jako zapowiedź zbliżającej się godziny krzyża. Śmierć Jezusa rozproszy uczniów, wystawi ich wiarę na próbę. Lecz Jego wniebowstąpienie na nowo ich połączy. Zachowają pamięć o spotkaniu ze Zmartwychwstałym. „Pożyteczne odejście” wyzwoli uczniów z ich sposobu rozumienia nauki Jezusa do życia według Ewangelii, do budowania wspólnoty Kościoła, do przyjęcia daru Ducha Świętego.

Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Okres Wielkanocny 2009, s. 150

Książka dnia, 23 maja 2017

John McDougall
Jezus był rangerem. Walcz jak Chrystus
http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=46329
Co wspólnego ma Jezus z elitarną jednostką piechoty? Kapitan John McDougall przekonuje, że więcej, niż moglibyśmy się spodziewać. Bo ewangeliczny Jezus to bynajmniej nie potulny hipis, ale twardy wojownik, który wylądował na terenie wroga, odbezpieczył broń i rozpoczął misję. I nas zachęca, byśmy Go w tym naśladowali. Po przeczytaniu tej książki zrozumiesz, że naszym zadaniem na Ziemi nie jest grzeczne oczekiwanie ze złożonymi rękami na niebo, ale bezustanna, duchowa walka z przeciwnikiem, który robi wszystko, aby zniszczyć Boże królestwo w nas, w naszych rodzinach, miastach i narodach. Jesteś powołany, by stanąć na linii frontu i wraz ze swoimi towarzyszami broni walczyć tak, jak nauczył nas tego Chrystus.W kościołach znajdziemy zdecydowanie więcej kobiet niż mężczyzn. W więzieniach jest odwrotnie. Dlaczego tak się dzieje? Pewnie dlatego, że – jak stwierdza autor tej książki – twardym facetom trudno naśladować Jezusa. Każdy z nich ma naturę wojownika, a w popularnej wyobraźni Jezus to „długowłosy chłopak, któremu mamy śpiewać miłosne piosenki”. Brrrr!Książka pokazuje, jak dalece błędny to wizerunek. Jezus jest bowiem prawdziwym wojownikiem. Autor wie, o czym mówi, bo sam służył w elitarnych jednostkach armii amerykańskiej. Wizerunek Jezusa-wojownika, przedstawiony przez weterana operacji bojowych w Kosowie, Iraku i Afganistanie, jest wiarygodny i przekonujący. Mężczyźni mogą i powinni dostrzec, że Jezus naprawdę spełnia kryteria najtwardszego z twardych facetów. Bo choć każdy mężczyzna jest wojownikiem, to tylko z Jezusem walczy na właściwym froncie. Bóg w swoim Synu zrealizował i realizuje w dalszym ciągu wszelkie elementy bojowej strategii. Jak to możliwe? A tego już dowiecie się z książki. Gorąco polecam.Franciszek Kucharczak, „Gość Niedzielny”

wykonanie: e-parafia.net